Co chcę w życiu robić? Jedno … źle zinterpretowane pytanie.

25 Mar

Co chcę w życiu robić? Jedno … źle zinterpretowane pytanie.

  • cele, praca, pytania, sukces

Teoretycznie zadanie proste. Odpowiadamy na jedno ważne pytanie. Co chcę robić w życiu? Potem zaczynamy to robić. Problem w tym, że jeśli lubimy jeździć na rowerze, to niekoniecznie tak samo będziemy lubili pracę w rowerowym. To co jest oczywiste, patrząc z boku, nie zawsze jest zrozumiałe w stosunku do samego siebie. Gdy wyobraźnia zaczyna uruchamiać swój potencjał zaczynamy tworzyć wizję jak powinno wyglądać nasze życie. Niekiedy wygląda podobnie do ideału, jednak podobnie to jednak inaczej.

Wyobrażamy sobie nasze cele na podstawie obrazów z filmów, książek, wzorów, które otrzymaliśmy z zewnątrz. Budujemy własne przeświadczenia i oczekiwania w oparciu o doznania innych, zapominając, że my nie jesteśmy światem, a świat nie jest nami. Niewiele różnimy się od pięciolatka, który chciały zostać strażakiem. Podobnie jak on, żyjemy w przekonaniu, że dokładnie wiemy co nas czeka, ale świadomość nasza opiera się na doświadczeniach, które niewiele mają wspólnego z rzeczywistością.

Kierujemy się rozsądkiem, bo zwykle uważamy się za rozsądnych. Podejmujemy decyzje mniej lub bardziej racjonalne, jednak w naszym mniemaniu wszystkie zbliżają nas do upragnionego celu. Dążymy do tego, by doświadczać bogactwa, splendoru, uznania. Kiedy jednak dochodzimy do celu jest piętnaście lat później, a żadne pieniądze i splendor nie zastępują doświadczenia. Cel osiągnięty, choć tylko podobny do tego co piętnaście lat temu skłoniło nas do wielkich wyrzeczeń. Warto mieć cele, ale lepiej skupić się na tym co się lubi i kocha i warto zrobić to tu i teraz. Jeśli celem jest sukces, to musi on się składać z wielu małych sukcesów i przyjemności, bo inaczej piętnaście lat cierpienia i wyrzeczeń nie zrekompensuje momentu kiedy powiemy sobie – jestem u celu. Z resztą, kto podejmie się takiej pracy i utrzyma swoją motywację na poziomie zdolności do podjęcia działań.

Kiedy każdą dzienną aktywność zamieniamy na drobne cele, a ich osiągnięcie daje komfort, można z powodzeniem powiedzieć sobie robimy to co daje nam zadowolenie. Jeśli przy tym odczuwamy przyjemność i satysfakcję, zwykle wtedy lepiej wykonujemy nasze zadania. Ludzie, z którymi się spotykamy odbierają nas jako pasjonatów, szczęśliwych wybrańców, którzy robią to co lubią. Patrząc z zazdrością, odbierani będziemy jako pracoholicy i odmieńcy, dla których praca to sposób na życie.