Jak minimalizować ryzyko zmian?

05 Mar

Jak minimalizować ryzyko zmian?

Podczas ostatnich warsztatów padło pytanie. Jak zminimalizować ryzyko zmian?

Oto odpowiedź:

W 89 roku oficjalnie w Polsce zakończyła się epoka socjalizmu. Wszystko miało się zmienić, ale niewielu ludzi było na to gotowych. Ci, którzy wiedzieli, że zmiana jest nieuniknioną koleją rzeczy, po prostu poddała się sytuacji i wykorzystała nadarzające się okazje. Znalazła cele i zorganizowała sobie życie na nowo. Znaczna część jednak stwierdziła, że to co zostało zmienione wcale nie jest lepsze od tego co było. Niektórzy zapragnęli wręcz powrotu do stabilnego świata, w którym wszystko było proste i nie wymagało wysiłku. W tym samym czasie największy związek zawodowy NSZZ Solidarność przeżył pierwsze rozczarowanie. Kiedy zgiełk opadł, okazało się, że sens istnienia organizacji stoi pod wielkim znakiem zapytania. Cele, które tak bardzo przyświecały działaczom, po zakończeniu głównego etapu transformacji ustrojowej przestały istnieć. Zmiana okazała się na tyle bolesna, że po dziś dzień najwięksi działacze, w tym Lech Wałęsa odcinają się od NSZZ Solidarność. Organizacja zatraciła sens swojego istnienia, a kolejne decyzje pogrążały jej wizerunek wśród Polaków. Wszyscy zaplanowali co zrobią jeśli się nie uda, ale nikt nie pomyślał o tym co się stanie, gdy wszystko pójdzie dobrze.

Kiedy zaczyna się proces zmian, stawiamy krok w stronę celu. Musimy mieć jednak świadomość, że każda zmiana to zakończenie czegoś co znamy i rozpoczęcie czegoś nowego. To co było minęło, a największym zagrożeniem nowej sytuacji to dezorientacja – co robić dalej? Jeśli proces zmian będzie wynikiem konsekwencji, a przewidziane zostaną nowe cele wynikające z nowej sytuacji, to ryzyko zmiany zostanie zminimalizowane do granic możliwości. Ważne, by przechodząc przez pagórek znać kierunek drogi, gdy zobaczymy mieszczącą się za nim dolinę. Niezależnie od sytuacji będziemy wiedzieć co zrobić, będziemy posiadać nową perspektywę, a to najlepsza metoda walki z pojawiającymi się przeciwnościami losu. Pomaga znaleźć drogę wyjścia z największych kłopotów, bo daje możliwość oceny sytuacji pomiędzy tym co chcemy, a tym co jest.